Każdy ranek to beznadziejna nicość, a każdy wieczór to smutek, żal, ból czasem łzy.
Co to w ogóle jest depresja ? Gdzie znaleźć wyjście ?
To stan w którym nie masz ochoty na spotkanie nawet z najlepszą koleżanką. Stan w którym wszystko zlewa się do jednego naczynia. To co kiedyś było ważne zupełnie cię nie obchodzi. To wewnętrzne rozdarcie.. i to kur...a cholerne. Tak.. właśnie w tej chwili chowam twarz w dłonie i kryje łzy przed samą sobą..
Jak wyjść ? samemu się nie da dokonać cudów.. walczę z myślami by nie sięgnąć po katastrofę.